You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near 'AND albums_version_status = 1' at line 1 smar sw | walczmy o swoje prawa

SMAR SW-Walczmy o Swoje Prawa

00:00 | 00:00 track 1 | 16
smar-sw-walczmy-o-swoje-prawa
SMAR SW-Walczmy o Swoje Prawa

SMAR SW - Walczmy o Swoje Prawa

file size:: 53.59 MB · number of downloads: 541

recorded & mixed at: IX 1993 Studio 2 Polskiego Radia w Opolu

engineered by: Andrzej Czubiński and SMAR SW

produced by: SMAR SW

published MC by: Silverton

SMAR SW:

Yogurth - guitars

Ninja - bass

Sikor - drums

Sezon - voices

słowa

EUTANAZJA

nie ważcie się oceniać mojego istnienia

bo moje są cele i moje dążenia

chce mi się rzygać gdy na was się patrzę

dlatego odchodzę bo chciałem żyć inaczej

ja was pierdolę pierdolę was

powiecie byłem słaby i nieprzystosowany

niedorozwinięty i jeszcze niedojrzały

sam chwilę wybrałem

na życia swego drodze

przed niczym nie tchórzę

po prostu odchodzę

ja was pierdolę pierdolę was

nie wiecie co naprawdę w człowieku się liczy

jesteście dla mnie śmieszni

w pogoni za niczym

ja nigdy nie uklęknę przed waszym śmiesznym bogiem

już nigdy nie przesiąknę

waszym stęchłym smrodem

ja was pierdolę pierdolę was

DO TYCH, KTÓRZY ZAPOMNIELI

to jest kawałek do tych

którym zabrakło sił

by stawić czoła przeciwnościom losu

do tych wszystkich którzy dali się pokonać

pieniądzom niepewności jutra

i torturom szarej codzienności

do wszystkich tych którzy zapomnieli

zastanów się chuju czego ty chcesz

co twoja śmieszna egzystencja

dzisiaj warta jest

zrezygnowałeś z siebie poddałeś się

żyjesz jak niewolnik jak łańcuchowy pies

musisz żyć naprawdę żyć

musisz żyć i sobą być

jeśli dasz pokonać się

lepiej skończ z sobą już dziś

nie widzisz już celu choć kiedyś widziałeś

nie jesteś dziś sobą nie żyjesz jak chciałeś

swe plany na jutro do szans dopasujesz

bierzesz co ci dają już życia nie czujesz

zgubiłeś marzenia swą wiarę sprzedałeś

już zapomniałeś że kiedyś myślałeś

nic nie da kompromis choć zginasz się równo

jak plastelina jak miękkie gówno

pozorne myślenie wytrawia cię

już jesteś jak wszyscy skurwiłeś się

paraliż codzienności rozjebał cię

zacznij żyć naprawdę albo zabij się

NIE MA CELU

chciałbym uwolnić się od codzienności

boję się szarości następnego dnia

przede mną stoi mur nienawiści

moja przyszłość

jest czarną pustką

nie mam nadziei na lepsze jutro

nadzieja już dawno opuściła mnie

są tylko chwile chłodnej radości

okruchy szczęścia

pływające po gównie

łańcuchy zależności

skuwają mnie z tym światem

za słaby jestem aby zerwać je

kompletna apatia nie jest rozwiązaniem

ucieczka w narkotyki nie da wolności

nie rozumiem świata nie rozumiem ludzi

innym przecież dobrze tutaj żyje się

w tunelu w którym jestem

panuje ciemność

nie ma światła wskazującego cel

LOGIKA WŁADZY

iluzje postępu aby ukryć nędzę

logika władzy to kłamstwa i represje

daj im swoją przyszłość

daj im swoje życie

oni ustalają prawa i restrykcje

oddajesz im siebie musisz być posłuszny

nie chcę wolności kontrolowanej

odrzucam przyszłość którą oni ustalili

nie chcę ginąć tylko dlatego

że chcą tego gnoje mający władzę

widzę ludzi którzy ulegli i są posłuszni

to są ofiary władzy którą stworzyłeś

ty tworzysz więc możesz też niszczyć

zniszcz władzę by żyć

nie aprobuj władzy

nie dopuść do swej śmierci

nie oddawaj głosu

na złodziei i morderców

masz rozum decyduj za siebie

POGODZENI ZE ŚWIATEM

co hamuje rozwój naszych osobowości

co je niszczy i przytłacza

co odbiera im prawo do istnienia

co wtłacza je w zabójcze schematy

co buduje stresy i frustracje

niszczy wrażliwą ekspansję naszych marzeń

dlaczego w wieku lat dwudziestu

szczytem naszych marzeń

staje się mieszkanie

dlaczego stajemy przerażeni

martwą perspektywą naszej młodości

z resztkami marzeń w dłoniach przyznajemy

że nie da się żyć tak jak chcieliśmy

mówicie że zostaliśmy wyjebani przez system ale to tylko nasza wina

bo przecież nikt nie kazał nam

nadstawiać dupy

a teraz tłumaczymy się jak dziwki

że zrobiliśmy to z niewiedzy i braku nadziei

póki walczymy napotykamy na trudności

to buduje w nas prawdziwe człowieczeństwo

w momencie gdy powiemy władza górą

uznamy się za pokonanych

a to jest kurestwo

gdy przychodzi chwila kapitulacji

odcinamy kupony od swej młodości

pogodzeni ze światem

nie jesteśmy nawet niewolnikami

jesteśmy martwi niewolnik może się buntować

człowiek jest wolny albo nie istnieje

BLOKADA MYŚLENIA

odejść daleko wyrzygać z siebie

całą nienawiść zawartą we mnie

całą nienawiść

mojej egzystencji

całą nienawiść mego życia

przebić się przez mur obojętności

wyrwać się z krainy dekadencji

zrobić wreszcie coś co dałoby mi radość

inną od radości egzystencji

wyrwać się z więzów pętających mój umysł

wyrwać się z chaosu życia

wyrzucić blachę z mojego umysłu

rozwalić blokadę mego myślenia

zróbmy coś aby zacząć żyć

żeby przestać wegetować

FAŁSZYWA RELIGIA

fałszywa pokora i miłość bliźniego

za obietnicę życia wiecznego

komfort psychiczny bo bardzo drogo

jest odpowiadać przed samym sobą

bo tylko strach tłumaczy wiarę

kompleks niższości niepewność siebie

powierzyć komuś swe życie szare

by sens mu nadał i cel za ciebie

bo łatwiej jest odpowiadać w niebie

niż szczerze sądzić samego siebie

forsa dla boga forsa niczyja

a tu na ziemi ktoś z tego żyje

ktoś z tego żyje

SIŁA

myślisz że jak kilku debili

mi wpierdoli to mnie złamiesz

to na pewno jest za mało

żebyś mógł mi udowodnić

że jesteś lepszy skurwysynu

zanim mnie uderzysz

zastanów się dobrze

może jestem od ciebie silniejszy

jesteśmy tutaj

nigdzie się nie ruszymy

nadszedł na was czas

faszystowskie skurwysyny

sile przeciwstawiaj siłę

a agresji jeszcze większą agresję

pierdolę nazistów albo ty albo ja

pierdolę nazistów pierdolę ich przemoc

pierdolę nazistów dziś wyrównam rachunki

pierdolę nazistów nie bądźmy pizdy

pierdolę nazistów miejmy kurwa trochę odwagi

pierdolę nazistów śpiewajcie z nami

sile przeciwstawiaj siłę

a agresji jeszcze większą agresję

ŹLE

źle być samemu

wśród obcych masek

nie rozumiejąc

bojąc się życia

bez prawa do ucieczki

bez prawa do wolności

bez prawa do samotności

bez prawa do życia

żle jest być maszyną

być obcym dla ludzi

nie rozumianym

przestraszonym życiem

dobrze być wśród swoich

wśród ludzi bez masek

nie rozumiejących

bojących się życia

ŚWIT

uderzą wczesnym rankiem

nie będzie kompromisu

zaleją krwią i punkiem

dziś zemszczą się za wszystko

beztrosko śmierci anioł

wypowie imię twoje

gdy zemsty świt nadejdzie

by stanąć po ich stronie

zabiją cię za wszystko

nie znajdziesz w nich litości

rozjebią cocneyami

rozerwą kichy kości

zapytaj śmierci wiatru

gdy zemsty wstaną cienie

niech nażrą się twym strachem

nakarmią swe siekiery

NIENAWIDZĘ SIEBIE

co z sobą zrobiłem dlaczego się skurwiłem

szukałem pomocy lecz drogę swą zgubiłem

umilkło wołanie opadłem z sił jak chuj

coś dławi mi krtań coś sprawia mi ból

pod osłoną mroku me myśli jak cienie

obmacują mury mojego więzienia

nie umiem juz walczyć ze swoim zniewoleniem

nienawidzę świata

i nienawidzę siebie

nienawidzę siebie

realny świt poranka ukryje senną marę

gdzieś na dnie pustych oczu

marzenia odtrącone

i tylko w boku kłuje gdy idę przez ulicę

by gonić znów za niczym

by znów udawać życie

gdy wrócą znów wspomnienia

i żal mi ściśnie krtań

wyrzygam znowu z siebie swe życie pojebane

bezsilnie wzniosę dłonie

w stronę gwiazd na niebie

znów nienawidzę świata i nienawidzę siebie

nienawidzę siebie

NIEWOLNIK

państwo - państwo to więzienie

władza - władza to niewola

państwo i władza to instytucje

których istnienie opiera się na wojsku

policji i służbach bezpieczeństwa

czyli legalnej przemocy i terrorze

prawo nie daje nawet cząstki wolności

jest następnym wybiegiem

by oszukać człowieka

antonim słowa prawo to słowo zakaz

gdy nie ma prawa nie ma zakazów

szkoła - zabija twoje myśli

religia - uczy cię niewoli

szkoła oparta na zasadach kar i nagród

istnieje by wyplenić ziarno wolnej myśli

zasklepia nasze horyzonty myślenia

uczy być dobrym niewolnikiem

religia natomiast z góry nam narzuca

pewniki przykazania zasady moralności

obiecując pośmiertną nagrodę wieczności

każe być dobrym niewolnikiem

człowiek wychowany od pierwszych lat życia

w posłuszeństwie strachu i uległości

milczy i myśli jak go nauczono

nie zdaje sobie sprawy

że jest niewolnikiem

nie zdajesz sobie sprawy

jesteś niewolnikiem

SNY

chorzy psychicznie na kompleks niższości

chcą zalać krwią ołtarz chorej swej narodowości - polacy pijacy kurwy i menele

święci przeklęci złodzieje i donosiciele

jeden drugiego za darmo by sprzedał

jeden drugiego za nic by zajebał

wasi wodzowie pną się w górę

po krzykliwych hasłach

i waszych pustych łbach

kiedyś to was kopną w dupę

i na was zwalą kryzys głód i strach

teraz jesteście im potrzebni

bo mięso armatnie głupie musi być

łatwiej dziś debila kupić gdy jest na kogo zwalić beznadziejność naszych dni

bezmózgie rzesze młodych psychopatów

wykorzystywane przez kaznodziei i wariatów

zboczeni szaleńcy rasistowscy skurwiele

w bełkot swych władców

wierzycie bez zastrzeżeń

polak polaka za darmo by sprzedał

polak polaka za nic by zajebał

a wy dziś szczekacie o swojej wyższości

ślepi i głusi pozbawieni świadomości

wasi wodzowie pną się w górę

po krzykliwych hasłach i waszych pustych łbach

kiedyś to was kopną w dupę

nakarmią was gównem jak hitler SA

teraz jesteście im potrzebni dopóki ich władza

to wasze puste łby naiwne że zrealizują

wodzów SA ostatniej nocy sny

HOLOCAUST

tu nie wstaje dzień

tutaj nie ma dnia

czarny dym zasłania słońce

stosy trupów holocaust

nadzieja miłość i inne uczucia

zostały na drutach po drugiej stronie

zagłada wciąż trwa

jedzie wagon za wagonem

dzisiaj też są tacy

którzy chcą na nowo uruchomić piece

pragną nowej zbrodni

jest ich coraz więcej

naszym obowiązkiem

jest powiedzieć - nie!

WALCZMY O SWOJE PRAWA

gdybyśmy stworzyli coś naprawdę własnego

cały system państwowy lub jego większa część

nagle przestałby istnieć

bezradny wobec naszego postępowania

wtedy ujrzelibyśmy że wszystko co przez tyle lat budziło w nas strach i obawę

a czasem zmuszało do różnych niegodziwości

było tylko zręcznie utkanym kłamstwem

opartym na systemie

pieniężnych zależności

nikt z nas nie jest w stanie

w pojedynkę zagrozić państwu

ale razem stanowimy siłę z którą

rządzący bandyci musieli by się zacząć liczyć

dlatego właśnie zadają sobie tyle trudu

żeby nas podzielić, oni chcą nas zniszczyć

nie mamy gdzie odejść

oni chcą nas zmusić żebyśmy byli ulegli

będziemy więc walczyć

kiedy tak myślicie że wszystkich kupicie

że wszystko zdobędziecie

kłamstwem forsą pałą

coś was w dupę kłuje ktoś robotę psuje

czyjeś wściekłe ręce wzniesione są w górę

walczmy o swoje prawa

ci się nie nabrali boście obiecali

to samo co szubrawcy rządzący przed wami

ich myśli nie zepsute forsą nie zatrute

oni wasze cele rozgniotą pod butem

walczmy o swoje prawa

my się połączymy razem was zniszczymy

bo w tym tylko życia nadzieja jest dla nas

my nie ulegniemy nie ma na nas ceny

rozpoczętą walkę przejdziemy do końca

walczmy o swoje prawa

weźmiemy w soje ręce swoje własne sprawy

nie zatrzymacie wiatru czołgami i pałami

wpieprzacie się nam w życie

więc za to zapłacicie

jedność naszą siłą dla was szubienice

walczmy o swoje prawa

NA ICH STRONĘ

leżysz wypluty

rzucony na ścianę

zdrętwiałymi dłońmi

zbierasz resztki ciała

przez puste oczodoły

wypływa twój mózg

ostatnia barykada

wolnego myślenia

zapomniany przez boga

zniszczony przez ludzi

wyprężasz ciało

w ostatnim zrywie

lodowata obojętność

wypala ci język

wiesz że nic więcej

do nich już nie powiesz

niechciany odrzucony

samotny wśród życia

nie chcesz już walczyć

dałeś się pokonać

z klapkami na oczach

i spuszczoną głową

głuchy na prawdę

przeszedłeś na ich stronę

website no use cookies, no spying, no tracking
device: computer
country · city: US · Ashburn
browser: CCBot 2 · platform:
counter: 1 · online: 666
created and powered by:
www.RobiYogi.com - Professional Responsive Websites
00:00
00:00
close